Gimnazjum nr 2 w Gostyninie im. Polskich Noblistów:

Kontakty międzynarodowe

Socrates Comenius

Z satysfakcją informujemy, że nasze Gimnazjum zostało zaakceptowane do udziału w projekcie międzynarodowy, w ramach programu Socrates Comenius.
W lutym 2010 wraz z sześcioma innymi szkołami , opracowaliśmy działania, złożyliśmy wniosek do Fundacji Rozwoju Systemu Edukacji i _ - udało się, wraz ze szkołami z Turcji, Szwecji, Anglii, Hiszpanii i Rumunii realizujemy projekt, którego główną myślą jest współpraca pomiędzy rodzicami, uczniami i nauczycielami naszych szkół.



Szkolny koordynator projektu
Edyta Lewandowska (29.09.2010)



Good Morning London

W sobotnie przedpołudnie grupa uczniów naszego gimnazjum, w towarzystwie starszych kolegów z Liceum Ogólnokształcącego, wyruszyła w ekscytującą podróż przez Europę.
Przez 8 dni będą gościć u brytyjskich rodzin, szlifować swój „angielski” oraz podziwiać zabytki Londynu i Stradfordu.
Szczęśliwcy! Pozdrówcie od nas Big Bena i królową.
Wycieczki do Londynu organizowane są przez nasze gimnazjum cyklicznie. Poprzednia miała miejsce dwa lata temu.
L.S. (19.03.2005)

Nasi gimnazjaliści publikują w Japonii!

Dzięki kontaktom nauczycielki języka angielskiego pani Anny Banach krótkie teksty naszych uczniów pisane w języku angielskim zostały przesłane do Japonii. Japoński wydawca, KIRIHARA SHOTEN, wybrał tym razem trzy, autorstwa Dominiki Ciesielskiej, Marty Matus (kl. IIID) oraz Julity Olejniczak (kl. IA) i umieścił je w podręczniku do nauki języka angielskiego przeznaczonym dla młodzieży z tego kraju. Autorki wyróżnionych prac otrzymały z Japonii egzemplarze książek ze swoimi tekstami i drobne upominki. Serdecznie gratulujemy!
A. Matus (14.04.2004)

Gimnazjaliści w Hiszpanii
W dniach 20-30 maja br. uczniowie Gimnazjum nr 2 w Gostyninie byli gośćmi szkoły w miejscowości Lleida w hiszpańskiej Katalonii.
Wizyta była dopełnieniem wymiany międzyszkolnej, która zaczęła się od korespondencji internetowej, a w marcu zaowocowała dziesięciodniowym pobytem uczniów hiszpańskich w Gostyninie. Inicjatorką i główną organizatorką całego przedsięwzięcia była pani Anna Banach, nauczycielka języka angielskiego.
Julia Łoś (24.06.2003)

Czytają o nas w Japonii!
W najnowszym podręczniku do nauki języka angielskiego wydanym w Japonii przez KIRIHARA SHOTEN znalazły się teksty pisane po angielsku przez uczniów gostynińskich szkół. Dzięki współpracy z japońskim wydawcą nawiązanej przez panią Annę Banach, nauczycielkę języka angielskiego w Gimnazjum nr 2 w Gostyninie, polscy uczniowie mieli okazję napisać młodym Japończykom o swoich zainteresowaniach, przedstawiali osoby, które podziwiają, pisali także o swoich marzeniach.
Spośród wielu nadesłanych propozycji wybrano cztery prace autorstwa polskich uczniów. Paulina Adamowska (Gimnazjum nr 2) podzieliła się się swoimi refleksjami na temat kondycji współczesnego świata i wyraziła nadzieję na istnienie świata bez wojen, bez agresji i przemocy. Agnieszka Dzięgielewska (Gimnazjum nr 2) opisała swoją fascynację zwierzętami, którymi chce zająć się w przyszłości jako weterynarz. Łukasz Małecki (Gimnazjum nr 2) wyraził swój podziw dla umiejętności światowej sławy skateboardzisty - Rodney'a Mullena, a Michał Matus (Szkoła Podstawowa nr 3) przedstawił idola wielu młodych Polaków - Adama Małysza.
Wszyscy wyróżnieni otrzymali z Japonii egzemplarze książek ze swoimi tekstami oraz drobne upominki. Gratulujemy!
(13.05.2003)

Students from Lleida in Gostynin - wizyta przyjaciół z Hiszpanii



Kiedy w październiku 2002 roku pisałam pierwszego maila do Evy Llort - nauczycielki języka angielskiego z Collegi Santa Anna w Leridzie, nie przypuszczałam, że jego efektem niecałe pół roku później będzie dziesięciodniowa wizyta uczniów tej szkoły w naszym mieście (...)
Na moją prośbą pani Eva Llort, nauczycielka ze szkoły w Leridzie, przysłała mi listę adresów e-mailowych uczniów chcących brać udział w naszym projekcie. Chętni uczniowie Gimnazjum nr 2 otrzymali adresy uczniów tej samej płci, odpowiadających im wiekiem i zainteresowaniami.
Gdy młodzież wymieniała listy, my, nauczycielki, zaczęłyśmy snuć plany dotyczące spotkania. Pojawiło się mnóstwo pytań i wątpliwości, ale okazało się, że nie ma rzeczy niemożliwych.
Nasza szkoła jako pierwsza zaprosiła gości. (...) Kiedy już wszystko było dopięte na ostatni guzik, pojechaliśmy z uczniami na lotnisko do Warszawy, by powitać naszych gości. Tam emocje sięgnęły zenitu. Wprawdzie niektórzy uczniowie wymieniali już drogą internetową zdjęcia, znali się poprzez listy, ale oczekiwanie na Hiszpanów na lotnisku było niesamowitym przeżyciem. Ja byłam podekscytowana podwójnie - za uczniów i za siebie. Znałyśmy się z Evą, nauczycielką szkoły w Leridzie z wymienianych kilka razy w tygodniu e-maili i ze zdjęć, ale atmosfera napięcia udzieliła się także i mnie. Powitaliśmy ich na lotnisku około godziny 19.00 we wtorek 18 marca. Trudno opisać to, co działo się podczas powitania na terminalu i w autokarze - przedstawianiu się, uściskom i ucałowaniom nie było końca. A był to dopiero początek kilkudniowej, najbardziej niesamowitej przygody w mojej nauczycielskiej karierze. Wierzę, że było to także wspaniałe wydarzenie dla wszystkich uczniów biorących udział w wymianie, a także dla ich rodziców. (...)
Próbowaliśmy pokazać hiszpańskim przyjaciołom naszą szkołę, nasze miasto, region, zapoznać ich z kulturą i tradycjami polskimi oraz zorganizować miło i pożytecznie czas. Nie obyło się bez trudności - nie zawsze dopisywała pogoda, niektórzy uczniowie chorowali, ale Hiszpanie wyjechali z Polski z jak najlepszymi wrażeniami. Przyjaźnie, które tu się zawiązały, czekają na swój dalszy ciąg podczas naszej rewizyty w maju. Na ile przetrwają one dłużej niż do końca maja, pokaże czas, ale cudowne wspomnienia i przeżycia pozostaną w nas wszystkich na zawsze.
Anna Banach (28.03.2003)

Wrażenia uczniów hiszpańskich i polskich po wizycie
Wypowiedzi uczniów polskich:
Zauważyłam, że Hiszpanie są bardzo wrażliwi. (Joanna)
Wizyta Hiszpanów uświadomiła mi, że warto znać język angielski. (Artur)
Uświadomiłam sobie, że całkiem dobrze umiem porozumiewać się po angielsku. (Agata)
Nasi hiszpańscy rówieśnicy są takimi samymi nastolatkami jak my. (Maciej)
Wizyta Hiszpanów w Polsce uświadomiła mi, że przyjaciół można mieć także w innym kraju i nie jest ważne, w jakim mówią języku. (Dorota)
Młodzi Hiszpanie i Polacy interesują się podobnymi sprawami, słuchają podobnej muzyki i mają podobne poglądy na świat. (Konrad)
Wydaje mi się, że Polacy są bardziej samodzielni i odporni. (Joanna)
Hiszpanie nigdzie się nie śpieszą, bardzo wolno chodzą, trudno im było za nami nadążyć. (Asia)
Hiszpanie piją dużo wody niegazowanej, nie lubią herbaty. (Natalia)
Wypowiedzi uczniów hiszpańskich:
What I like best in Poland, is meeting new people. Najbardziej podoba mi się w Polsce poznawanie ludzi. (Laia)
Polish people are very nice and friendly. Polacy są bardzo mili i przyjaźnie nastawieni do innych ludzi. (Francesc)
Everything is cheaper in Poland. Wszystko w Polsce jest tańsze. (Cristina)
Living with my Polish family was like living in my own house. U mojej polskiej rodziny czułam się tak, jak we własnym domu. (Aurora)
During my stay in Poland I realised that I am not shy. Podczas pobytu w Polsce uświadomiłam sobie, że wcale nie jestem nieśmiała. (Yoli)
I love this country. Bardzo podoba mi się ten kraj. (Patricia)
I really liked Toruń. Bardzo podobał mi się Toruń. (Inigo)
Polish people eat a lot. Polacy bardzo dużo jedzą (Leyre)
A lot of people go to church. Dużo ludzi chodzi do kościoła. (Eva)
People are helpful and they worry about others. Ludzie chętnie sobie pomagają i martwią się o innych. (Sara)


Co mówili Rodzice?
Przez te kilka dni naprawdę czuliśmy, że mamy nie dwoje dzieci, ale troje. Jedno nakrycie więcej przy każdym posiłku, jeszcze jedna torebka z drugim śniadaniem... Po wyjeździe dziewczynki zrobiło się jakoś pusto...

Obawiałam się, czy dziewczynka będzie czuła się u nas dobrze. Słabo znam język angielski, ale okazało się, że moja córka całkiem dobrze porozumiewała się z rówieśnicą. Kupiliśmy rozmówki polsko-hiszpańskie, kilkakrotnie rzeczywiście się przydały.

Nie ukrywam, że były to dość wyczerpujące dni, ale staraliśmy się zapewnić naszej podopiecznej jak najlepszą domową atmosferę. Mam nadzieję, że nam się to udało, czego dowodem są kwiatki, jakie dostałam od niej na pożegnanie.

Staraliśmy się mówić w domu jak najwięcej po angielsku, żeby nasza nowa córka nie czuła się wyobcowana. Z zadowoleniem stwierdziłam, że całkiem dobrze porozumiewam się w tym języku. Parę razy złapałam się na tym, że zaczynam myśleć po angielsku.

Bardzo polubiłam tego czarnowłosego chłopca. Kiedy już wszyscy weszli do autokaru, by ruszyć w drogę powrotną, nie mogłam powstrzymać łez.



Co pokazaliśmy Hiszpanom?
Jednym z licznych celów wizyty hiszpańskiej w naszym kraju było pokazanie naszego miasta i regionu oraz zapoznanie naszych gości z polskimi tradycjami i kulturą. Realizacji tych celów służyły m. in. organizowane przez nas wycieczki - do Warszawy, Torunia, Płocka oraz Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu.
Sierpc
Do skansenu w Sierpcu pojechaliśmy 21 marca. W Muzeum Wsi Mazowieckiej pokazaliśmy naszym gościom obrzędy związane z powitaniem wiosny - m.in. topienie marzanny w rzece Sierpienicy. Obejrzeliśmy również ekspozycję muzealną.
Warszawa
Zwiedzanie stolicy Polski rozpoczęliśmy od jej południowego fragmentu - pałacu w Wilanowie, który w XVII wieku stanowił rezydencję Jana III Sobieskiego. Piękna barokowa budowla i muzeum wnętrz XVII-XIX wieku do dziś zachwycają zwiedzających. Na naszych gościach obiekt ten zrobił wielkie wrażenie. Z Wilanowa pojechaliśmy Traktem Królewskim w kierunku Parku Łazienkowskiego, który, wraz z Pałacem na Wodzie, mogliśmy podziwiać, z uwagi na złą pogodę, tylko z okien autokaru. Kolejnym punktem programu był wjazd na trzydzieste piętro Pałacu Kultury i Nauki, skąd goście obejrzeli panoramę miasta, z widocznym jak na dłoni Teatrem Wielkim, gmachem Uniwersytetu Warszawskigo, Parkiem Saskim i Starym Miastem. Przejeżdżając następnie Krakowskim Przedmieściem, zwróciliśmy uwagę na pomniki Mikołaja Kopernika i Adama Mickiewicza oraz Pałac Prezydencki i posąg księcia Józefa Poniatowskiego. Zwiedzając Stare Miasto zatrzymaliśmy się przy kolumnie Zygmunta III Wazy, który w 1596 r. przeniósł stolicę z Krakowa do Warszawy oraz przy Katedrze św. Jana, na ścianie której widnieje tablica upamiętniająca wybór Karola Wojtyły na papieża. Oglądaliśmy także Zamek Królewski, fragmenty murów obronnych i fosy. Wizytę na Starówce zakończyliśmy przy pomniku warszawskiej Syrenki. W drodze powrotnej, już po zmierzchu, podziwialiśmy piękne iluminacje Teatru Wielkiego i zrekonstruowanego niedawno Ratusza.
Toruń
Zwiedzanie grodu Kopernika zaczęliśmy od panoramy miasta z murami obronnymi, bramami flisackimi, Kościołem św. Janów oraz ruinami zamku krzyżackiego, których linia rysuje się ponad Wisłą. Pierwszą budowlą od strony fosy jest Krzywa Wieża, będąca jedną z 30 baszt wartowniczych otaczających w średniowieczu Stare Miasto. Idąc w kierunku Domu Kopernika obserwowaliśmy liczne gotyckie i barokowe spichlerze, świadczące o flisackich tradycjach miasta, czego dowodem są szersze od pozostałych ulice prowadzące od Rynku do Wisły. Następnie podziwialiśmy Kościół Świętych Janów, w którym ochrzczony był Mikołaj Kopernik. Toruń naprawdę spodobał się naszym gościom, czego dowodem były liczne zdjęcia wykonywane na tle miasta. Na Rynku Starego Miasta obowiązkowo zatrzymaliśmy się przy Pomniku Mikołaja Kopernika, na którym znajduje się napis: „Mikołaj Kopernik, Toruńczyk, ruszył Ziemię, zatrzymał Słońce i niebo”. Na zakończenie wizyty nasi hiszpańscy goście zakupili obowiązkowo słynne toruńskie pierniki.
Płock
W czasie ostatniej wycieczki odwiedziliśmy Płock. Zwiedzaliśmy Wzgórze Tumskie z panoramą doliny Wisły, Zamek Książąt Mazowieckich oraz katedrę, w której spoczywają szczątki Władysława Hermana i Bolesława Krzywoustego. Zatrzymaliśmy się na chwilę przed kopią Drzwi Płockich, stanowiących zabytek późnoromańskiej sztuki odlewniczej. Następnie udaliśmy się na krótki spacer Ulicą Grodzką, w kierunku Rynku Starego Miasta. W drodze powrotnej do Gostynina zwiedzaliśmy stadninę koni w Łącku. Jesteśmy pewni, że dzięki wycieczkom Hiszpanie dowiedzieli się wielu ciekawych rzeczy na temat bogatej historii i kultury naszego narodu.
Mariusz Gajewski (10.05.2003)


Poza granicami








Copyright: 2003 SLAW